Facebook

Fast food sushi – równie dobre jak tradycyjne?

2017-08-18 1:04:39

Posiłki typu fast food wcale nie muszą oznaczać tłustych burgerów czy frytek smażonych na nie pierwszej świeżości oleju. W kulturze azjatyckiej, słynącej ze zdrowego jedzenia, formą szybkiego posiłku, który zjada się w przyulicznych barach, jest sushi.

materiał zewnętrzy

Sushi po japońsku – jak wygląda?

Każdy, kto miał okazję skosztować prawdziwego japońskiego sushi, przyznaje, że smakuje inaczej niż gdziekolwiek ze względu na sposób przygotowywania i bardzo wysoką jakość składników, świeżo wyłowionych z morza. Jeśli chodzi o wyrabianie sushi, Japończycy są tradycjonalistami, stawiają na minimalizm. Największą popularnością cieszy się u nich nigiri, czyli po prostu porcje ryżu posmarowane wasabi i przykryte plastrami rozmaitych gatunków ryb. U nas zaś, czyli w Polsce i całej Europie, królują wszelkiego rodzaju maki, a więc sushi zawijane w liście nori. Poza Azją inaczej wyglądają proporcje, bo ryby jest mniej niż ryżu, a jej smak podkreśla mnóstwo dodatków, nie tylko warzywnych. Zdarza się przecież sushi na słodko, np. z mleczkiem kokosowym i bananami, albo mięsne, np. z kurczakiem. Mistrzowie sushi coraz rzadziej podążają za japońskim niedoścignionym wzorcem, kreują własne smaki. Ta otwartość na eksperymenty owocuje bardzo ciekawym menu w sushi barach – nie znajdą się już chyba takie, które miałyby identyczną ofertę. Jednak dopiero pomysł Australijczyków doprowadził do prawdziwej rewolucji w serwowaniu największego azjatyckiego przysmaku.

Sushi na wynos?

W Australii, oddalonej od Japonii o setki kilometrów, odrzucono kulturę jedzenia sushi, która wymaga przestrzegania pewnych zasad, mających sprawić, że nawet podczas lunchu będzie można oddać się kontemplacji i w pełni docenić walory smakowe serwowanych przysmaków. Postawiono na dużo wygodniejszą formę podawania – duże rolki wypchane po brzegi ryżem, rybą i chrupiącymi dodatkami, gotowe do zjedzenia tak samo jak kanapka czy inna przekąska kupiona w drodze do pracy. Takie sushi w formie fast foodu przypomina nieco onigiri, czyli kanapkę ryżową w kształcie trójkąta z nadzieniem w środku. Wygląda jednak dużo bardziej apetycznie i – co najważniejsze – w smaku zupełnie nie odbiega od tradycyjnego. Smakosze kuchni azjatyckiej w poszukiwaniu handrolla nie muszą wcale jechać do Australii, gdzie stał się już niemal narodowym street foodowym daniem. W Warszawie, która słynie jako jedna z europejskich stolic mogących się poszczycić największą ilością sushi barów, powstało już kilka miejscówek serwujących zdrowe ryżowe rolki. Pionierski jest Handroll.pl i ma on coraz więcej lokalizacji, bo warszawiacy wprost pokochali zdrowe fast foody. Kupują je na drugie śniadanie i zamawiają na spotkania biznesowe – nie tylko ze względu na bogactwo składników odżywczych, wygodę i walory smakowe, ale również dlatego, że jest to tańsza alternatywa dla tradycyjnego sushi. Do wyboru, oprócz rolek z tuńczykiem, łososiem czy krabem, jest wege sushi z japońską rzodkwią oshinoko albo cukinią, batatami i boczniakami. Można też dostać sosy, i to wcale nie tylko sojowy czy wasabi. Młodym twórcom street foodu pomysłów ciągle przybywa, a klienci potrafią to docenić, co jest dobrą wróżbą na przyszłość.

Comments

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *