Facebook

CZOSNÓW. Ratują tulipany i rodzinny biznes

2020-03-28 5:04:57

Gospodarstwo ogrodnicze państwa Mazur z Cząstkowa Mazowieckiego (gmina Czosnów) istnieje od 30 lat. To rodzinna firma, która zajmuje się sprzedażą hurtową głównie tulipanów. Początek roku nie był dla nich łaskawy, rodzinę spotkała osobista tragedia, a marzec przyniósł epidemię, która zagroziła działalności firmy. Dlatego Mazurowie zdecydowali się na sprzedaż swoich kwiatów „z samochodu” i na własnym podwórku.

Pani Agnieszka Mazur wspierana przez najbliższych walczy o przetrwanie firmy, którą przez 30 lat prowadziła z mężem. W gospodarstwie na co dzień pracuje z nią syn, teraz pomaga również córka, która w lutym wróciła do kraju. Razem walczą o gospodarstwo. Ogłosili w mediach społecznościowych, że będą sprzedawać tulipany na swoim podwórku i z dostawą do klienta.

To córka zajęła się tą akcją. Ogłosiła w internecie, na forum gminy,  że sprzedajemy u nas pod domem, a sprzedajemy tak naprawdę po kosztach – mówi pani Agnieszka. – Dzięki temu jest zainteresowanie. Inaczej te wszystkie kwiaty trafiłyby do kosza.

Pani Anna, córka pani Agnieszki, założyła na facebook’u fanpage pod nazwą Flower Power. Zamieszcza tam codziennie informacje gdzie i jak można kupić od nich tulipany. A wybór jest niesamowity. Do tego cena – 15 zł za bukiet z 25 sztuk.

fot.: https://www.facebook.com/powerflower.waw

Kwiaty można kupić bezpośrednio u państwa Mazur w Cząstkowie Mazowieckim 19 – chociażby jutro, w niedzielę 29 marca w godz. 10-17. Na fanpage’u można znaleźć dokładną lokalizację oraz dni, w których można zgłaszać się po tulipany.

Jak zaznaczają panie Mazur, sprzedaż odbywa się z zachowaniem środków ostrożności.

–  Dowozimy również tulipany do klientów – opowiada pani Anna. – Jeśli np. na jednym osiedlu znajdzie się zamówienie na 40 bukietów, to przywozimy je na miejsce.

fot.: https://www.facebook.com/powerflower.waw

Obecna sytuacja jest trudna dla wszystkich. Przedsiębiorcy starają się przetrwać ten ciężki czas. Warto więc wesprzeć lokalnego producenta, tym bardziej, że sami możemy takim małym bukietem wprowadzić nieco wiosny i uśmiechu do szarej codzienności.

M.A.

 

 

Comments

comments

1 komentarz

  1. Be odpowiedz

    I mnie to wzruszyło. W erze pandemii wiecie co uznałam że jest dla mnie ważne? – jak tylko przekwitnie, kupuję nowy świeży bukiecik kwiatów ( obecnie tulipany, bo piękne wiosenne) na stół – bo kwiaty podnoszą na duchu, rozświetlają dzień. ech szkoda że nie mieszkam blisko – tylko w Kr.
    I cudownie że ludzie wspomogli! W ludziach i kwiatach siła! 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *