Facebook

„Co tak śmierdzi? Syf śmierdzi!”

2015-07-22 1:24:46

Pomiechówek nie jest śmietniskiem! – grzmiał jeden z radnych gminy na wieść o planowanym przedsięwzięciu odzysku przetwarzania odpadów na jednej z okolicznych działek

Do wójta Gminy Pomiechówek wpłynęło pismo od Sebastiana Tometczaka, który zwrócił się z prośbą o wyrażenie opinii w zakresie możliwości odzysku przetwarzania odpadów na jednej z działek znajdujących się w Nowym Modlinie. Jak tłumaczył, przedmiotowy odzysk polegałby na wypełnianiu istniejącego wyrobiska odpadami. Byłyby to odpady obojętne dla środowiska, pochodzące z budowy, remontów i demontażu obiektów budowlanych (np. gruz) oraz niezanieczyszczona ziemia i kamienie. Wyrobisko pokryte zostałoby warstwą glebotwórczą pod zieleń urządzoną.

„Nie było na to naszej zgody”

Planowane przedsięwzięcie wzbudziło jednak głosy sprzeciwu wśród radnych. Dlaczego?

Działka, o której mowa w piśmie, sąsiaduje z będącym już w posiadaniu rodziny Tometczaków drugim placem. Jak wspomina radna Urszula Nowakowska, kiedyś był to dziewiczy teren z jeziorkiem, pełen zieleni, w tej chwili wszystko jest pozagradzane, a droga nieprzejezdna, ponieważ wywiezione tam zostały sterty ziemi.

– Kilka lat temu do urzędu wpłynął wniosek, wedle którego chciano tu przeprowadzić rekultywację tego terenu – mówi przewodnicząca Komisji Ochrony Środowiska. – Tak samo się zaczynało. Było zapisane, że będzie tu przywożony żwir, piasek, kamienie, szkło, nie było mowy o odpadach komunalnych. Nie było naszej zgody na to, by znalazły się tu odpady szkodliwe dla zdrowia. Zostało to wówczas zaopiniowane pozytywnie. Na początku właściciele składowiska się stosowali, a później zaczęło się przywożenie śmierdzących odpadów – dodaje.

Czy to piasek śmierdzi?

Na smród od dawna skarżą się mieszkańcy Nowego Modlina. Ich wątpliwości budzi obserwowany od kilku lat wzmożony ruch samochodów ciężarowych, które przywożą na teren byłej cegielni odpady niewiadomego pochodzenia o uciążliwym dla okolicy fetorze.

O przeraźliwym zapachu opowiadała w trakcie posiedzenia także radna Teresa Cieślińska.

– Ja tam jeżdżę o różnych porach. Jest godz. 6-7 i widzę kogoś, kto wiezie śmierdzące rzeczy. Co tak śmierdzi? Cegła? Piach? Porcelana? Syf śmierdzi! Ja bym pojechała za nim, ale ja się po prostu boję, że mnie zakopią razem z tym moim samochodem. Z rzeczy nieorganicznych nie wydzielają się przecież gazy – twierdzi Cieślińska. – On [Tometczak – przypis red.] teraz szuka przykrywki na to, co do tej pory, chce poszerzyć swoją działalność o kolejne 4 hektary wysypiska śmieci. Niedaleko od tego miejsca mamy ujęcie wody, z tego ujęcia jest ¾ gminy zasilane. Nie dziś, nie jutro, ale za 10 lat ta woda może być skażona, nie będzie się nadawała do spożycia, tylko dlatego, że pan Tometczak sobie zrobił legalne wysypisko śmieci. Absolutnie, nawet mowy nie ma, aby tam powstało! – podkreśla radna.

Pozytywne wyniki kontroli

Obawy mieszkańców doprowadziły do tego, że o uciążliwościach wielokrotnie powiadamiana była Wojewódzka Inspekcja Ochrony Środowiska. Kontrole odbywały się jednak po zakończonej emisji uciążliwych zapachów, przez co jej wyniki nie potwierdzały zgłaszanych problemów. Również  radna Nowakowska  twierdzi, że podczas kontroli na pozór wszystko było zgodnie z przepisami.

– Dlatego tam szambiarki jeżdżą? Mieszkańcy mówili, że do Nowego Modlina przywożone są różnego rodzaju zanieczyszczenia, łącznie z fekaliami. Wtedy byłam przeciwko, a teraz -kiedy widzę, co tam się dzieje – tym bardziej jestem przeciwko, bo potem nie można temu zaradzić. Rolnicy się skarżą, że na ich pola osypuje się ziemia z terenu państwa Tometczaków, stąd na pewno potrzeba pozyskania nowego terenu – twierdzi radna.

Ostateczną decyzję wyda starosta po zapoznaniu się z decyzją wójta gminy Pomiechówek. Radni wchodzący w skład Komisji Ochrony Środowiska jednogłośnie sprzeciwili się planowanemu przedsięwzięciu.

– Musimy spowodować, by to, co teraz tam jest, zostało zlikwidowane, czegoś takiego nie powinno być – stwierdził Artur Bonas – Radni rekomendują o wydanie opinii negatywnej. W gminie nie ma miejsca na tego typu przedsięwzięcia, Pomiechówek nie jest śmietniskiem!

Anna Cichocka

 

Podobne artykuły

Comments

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *