Facebook

„Buńczuczny” radny składa wnioski

2016-04-21 12:40:26

Na sesji, która odbyła się 31 marca, przyjęto cztery uchwały w sprawie uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego gminy Pomiechówek dla wsi Czarnowo, Kikoły, Nowe Orzechowo i Stare Orzechowo. Zanim do tego doszło, swoje odważne uwagi wyrażał jeden z radnych.

Plany zagospodarowania przestrzennego pozwalają określić zasady zagospodarowania terenów, a tym samym mają prowadzić do poprawy jakości życia mieszkańców. Ich uchwalenie przynosi także zyski finansowe gminie.
W ciągu kilku miesięcy przygotowań mieszkańcy mieli możliwość zgłaszania swoich uwag, z których część została przyjęta. Te, które zostały odrzucone, odczytano w trakcie sesji. Dotyczyły one m.in. przesunięcia linii zabudowy działek, połączenia drogi wiejskiej Nowego Orzechowa z drogą we wsi Kikoły równolegle do drogi krajowej 62, przeznaczenia działek pod zabudowę mieszkaniową. Uwagi nie zostały uwzględnione przez wójta, np. ze względu na niezgodność ze studium. Decyzję włodarza poparli radni, ale nie wszyscy. Z decyzjami nie zgadzał się Marcin Gągolewski.
– Ja twierdzę, że państwo nie wiecie, za czym głosujecie – stwierdził Gągolewski. – Ja powiem, czemu się wstrzymywałem, nawet jeśli te uwagi były sprzeczne ze studium czy ustawami. Dlatego że są to wnioski mieszkańców, nad którymi trzeba się pochylić, a państwo po prostu, ot tak sobie je odrzucacie.
Do słów Gągolewskiego odniósł się radny Artur Bonas.
– Na naszej Komisji, czyli Ochrony Środowiska, która trwała pięć godzin, wszystkie te wnioski były szczegółowo omawiane – powiedział Bonas.
Wójt gminy Dariusz Bielecki także zabrał głos odnośnie postawy Gągolewskiego, którą określił jako buńczuczną.
– Obrażanie radnych, że nie zapoznają się z materiałami, co jest nieprawdą, przekracza granice dobrego smaku. My działamy i wójt, i radni, i urzędnicy – stwierdził Bielecki, wymieniając w tym miejscu jako dowód realizowane inwestycje.
W trakcie omawiania uchwały radny Gągolewski składał także wnioski o obniżenie stawki procentowej stanowiącej podstawę do określania opłaty na terenach ujętych jako usługowe. Podatek ten dotyczy sprzedaży działki w okresie przejściowym, czyli w czasie przekwalifikowania z rolnej na inwestycyjną.
– Wnioskuję o obniżenie stawki z 25% na 20%. To jest bardzo nieuczciwe, że w niektórych wsiach teren usługowy ma stawkę 20%, a w innych 25%. Powinniśmy to ujednolicić w skali gminy – sugerował radny.
Obecna na sali mecenas tłumaczyła, że część terenów gminy (np. Nowy Modlin) to w dużej mierze tereny produkcyjne, stąd stawka może być niższa. Stawki uzależnione są także od układu komunikacyjnego omawianych miejscowości.
Gągolewski stawiał wnioski o obniżenie stawek czterokrotnie – przy omawianiu planu dla Starego Orzechowa, Nowego Orzechowa, Kikół i Czarnowa, jednak wszystkie zostały odrzucone. Radny nawiązał także do składanych od sześciu lat pism dotyczących budowy dróg w Starym Orzechowie.
– Kilkaset pism przeze mnie złożonych, odkąd jestem radnym. Nie zostały do tej pory ujęte – zwrócił uwagę Gągolewski.
Wójt odpowiedział, że jest harmonogram i gradacja celów, by co roku rozwój gminy był równomierny.
– Te wnioski muszą być oparte w realiach budżetowych. Na pewno będzie nacisk na realizację inwestycji drogowych, ale nie z tytułu, że pan radny Gągolewski złoży 100 czy 150 wniosków. Ja jeszcze nie słyszałem, by pan radny choć raz powiedział, jak zwiększyć dochody w budżecie – stwierdził wójt. – Każdy z państwa mógłby wstać i powiedzieć, że potrzebuje dziesięciu różnych rzeczy. Trzeba myśleć perspektywicznie, a nie zamykać się w kategorii jednego wniosku, pismo „kopiuj-wklej” co roku. Pan się włączy w realizację wspólnych projektów, zapraszam. Krytykować łatwo. Prowadźmy dyskusję merytoryczną, konstruktywną. Nie pozwolimy sobie, żeby w sposób nieuprawniony krytykować tylko dla faktu krytyki.
Radny odniósł się do słów wójta Bieleckiego.
– Jest jakaś manipulacja ze strony gminy. Pomysły jak najbardziej mam na zwiększenie budżetu. Ale i tak państwo radni wiedzą, że przeciwko Gągolewskiemu trzeba głosować, to od początku jest ustalone – podsumował Gągolewski.
Jedni stwierdzą, że radny Gągolewski troszczy się o tereny, na których mieszka, chce rozwoju wsi należących do gminy, a nie centrum Pomiechówka, stąd jego aktywna postawa i mówienie wprost. Inni uznają, że robi niepotrzebny szum na sesji, podczas gdy bardziej efektywnym działaniem byłaby podjęta we właściwym czasie merytoryczna dyskusja nad problemami. Zapewne prawda leży gdzieś pośrodku.

AC

Podobne artykuły

Comments

comments

1 komentarz

  1. s s odpowiedz

    czepiacie się p.MARCINA jedyny ,który myśli o społeczeństwie ,a nie jak inni o swoim korycie pracownicy w okresie wakacji i świąt pracują po 12-14 godz. ”jeśli chcecie”-a spróbuj się nie zgodzić to się pożegnamy .zainteresuj się tym p. wójcie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *