Facebook

Bisialski zniechęca do referendum

2016-02-01 3:01:16

Apeluję do państwa, do rozsądku. Nie idziemy na referendum – agitował na zakończenie zebrania Zarządu Osiedla nr 3 radny Krzysztof Bisialski. Czy przewodniczącemu Rady Miejskiej wypada zniechęcać do udziału w głosowaniu?

13 stycznia komisarz wyborczy ogłosił termin referendum w sprawie odwołania Jacka Kowalskiego ze stanowiska burmistrza Nowego Dworu. Głosowanie w tej sprawie odbędzie się 28 lutego. Zarówno osoby popierające włodarza, jak i jego przeciwnicy mają więc miesiąc na przekonanie nowodworzan do swoich racji. Okazję do wyrażenia opinii wykorzystał przewodniczący Rady Miejskiej – Krzysztof Bisialski, który 18 stycznia, podczas zebrania Zarządu Osiedla nr 3 namawiał zebranych, aby 28 lutego w ogóle nie wzięli udziału w glosowaniu.

– Apeluję do państwa, do rozsądku. Nie idziemy na referendum. Idziemy za trzy lata do wyborów kolejnych, które będą, jeśli chodzi o samorząd. Na dzień dzisiejszy nie ma powodów – agitował przewodniczący. – Kontrakt pan burmistrz podpisał z nami wszystkimi na 4 lata. Wybory były niespełna rok temu. Został wybrany dużą ilością głosów. Są to wybory powszechne i uważam, że nie ma takich powodów w mieście, żeby zmieniać akurat młodego człowieka, młodego burmistrza, który naprawdę rozwija nasze miasto.
O przeciwnikach Kowalskiego z kolei stwierdził:
– Znalazła się grupa ludzi. Ja rozumiem, że jest rozżalona, że nie została wybrana. Nie powiem, że przegrali, po prostu nie zostali wybrani. Niech poczekają. Za trzy lata będą mogli pokazać, co chcą zrobić, jak chcą zrobić i wtedy może wygrają. Nie teraz. Nie róbmy szumu.
Na koniec Przewodniczący nawiązał do pogłosek mówiących, że Jacek Kowalski miał wystartować w tegorocznych wyborach parlamentarnych.
– Oni liczyli na to, że on ma iść do Sejmu, a on nie chce iść do sejmu, chce być z nami i dajmy mu tę szansę – powiedział przewodniczący.
Wystąpienie Bisialskiego zostało przez część zebranych nagrodzone brawami.
– Damy radę! – skomentowała jedna z obecnych kobiet.
O komentarz poprosiliśmy burmistrza Jacka Kowalskiego.
– W zasadzie pan przewodniczący powiedział wszystko i niewiele jest tu do dodania. Miło jest słyszeć słowa uznania. Uważam, że pan przewodniczący trafnie ocenił sytuację, która zaistniała w naszym mieście – stwierdził burmistrz.
Przeciwnicy burmistrza widzą jednak w wystąpieniu przewodniczącego Rady Miejskiej łamanie prawa.
– Smuci, że najwyższe władze miasta mają lekceważący stosunek do mieszkańców (wniosek o referendum podpisało 2818 osób) oraz prawa – przewodniczący swoją wypowiedzią łamał zapisy Ustawy z dn. 15. września 2000 r. o referendum lokalnym – art. 28. 2). Liczę na to, że w przyszłości burmistrz oraz jego współpracownicy zechcą rozmawiać o poważnych zarzutach merytorycznych, które przedstawiamy mieszkańcom – skomentował Michał Jakubowski.

Tomasz Parciński

Podobne artykuły

Comments

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *