Facebook

Z kineskopem w kajaku

2016-04-28 10:54:56

Opony, kuwetę, a nawet drzwi od lodówki – takie „skarby” wyłowili kajakarze, którzy w piątek i sobotę 22-23 kwietnia posprzątali Wkrę i Narew.

Sprzątanie Wkry i Narwi „Wiosna 2016” to trzecia akcja zorganizowana przez Stowarzyszenie miłośników doliny rzeki Wkry „Nasza Wkra”. Tym razem odbyła się w gm. Lubowidz (Ostoja Zieluń), gm. Radzanów (odcinek Drzazga -Radzimowice), gm. Strzegowo (Radzimowice-Unieżysz) oraz ciągiem od gm. Glinojeck do Nowego Dworu Mazowieckiego (od Płaciszewa do Modlina). Nie mogło nas tam zabraknąć.
Pogoda i frekwencja dopisały znakomicie. W tym roku było nas więcej, dlatego też więcej sprzątnęliśmy. Śmieci były wyławiane z rzeki i zbierane z brzegów. W wielu miejscowościach uczestnicy wychodzili z kajaków i sprzątali również plaże. Uczestnikami akcji, oprócz członków Stowarzyszenia, byli również letnicy i mieszkańcy.
Porządkowanie rzeki staje się modne. Udało nam się spotkać Krzysztofa Madeyskiego i zamienić z nim kilka zdań.

Tygodnik Nowodworski: Panie Krzysztofie, jest Pan wybitną postacią, posiadającą międzynarodowe patenty najnowszych technologii w dziedzinie laserów i automatyki przemysłowej. U nas w kraju zasłynął Pan małżeństwem z polską wokalistką i skandalistką Iwoną Węgrowską. Co Pan robi dzisiaj nad Wkrą?
Krzysztof Madeyski: Oczywiście sprzątam (śmiech). Od jakiegoś czasu mieszkam w okolicach.

Jaki odcinek Pan sprzątał?
Wypłynęliśmy z Popiełżyna przy moście, do Śniadówka.

Znalazł Pan coś ciekawego?
Zebraliśmy cztery pełne worki butelek i puszek. Kręgle i wiadro.

Pierwszy raz płynął Pan Wkrą? Jakie wrażenia?
Pierwszy, ale na pewno nie ostatni. Wkra zaskoczyła mnie swoją różnorodnością krajobrazu i ptactwa. Jest tutaj uroczo.

Weźmie Pan udział w jesiennym sprzątaniu?
Oczywiście tak. Dziękuję organizatorom za zaproszenie i możliwość wzięcia udziału oraz Chacie nad Wkrą za wspaniały posiłek. Do zobaczenia.

Dziękujemy za rozmowę i widzimy się w październiku.

 

W sumie zostało zebrane ok. 120 worków 120 l, na odległości ponad 80 km. To trzy duże ciężarówki! Oprócz klasycznych śmieci „turystycznych” były też opony, kuweta, kineskopy tv, beczki, mnóstwo pojemników po chemii, opakowań wędkarskich, a nawet… drzwi od lodówki.
Na wielu odcinkach akcja zakończona została biesiadowaniem przy ognisku z pieczeniem kiełbasy. W Śniadówku w Chacie nad Wkrą na kajakarzy czekała słynna w okolicy zupa szczawiowa z pokrzywą i bluszczykiem kurdybankiem.
– Chcielibyśmy podziękować uczniom Ośrodka Szkolno-Wychowawczego w Gołotczyźnie, uczniom Zespołu Szkół im. Jerzego Ciesielskiego w Mławie. Gorące podziękowania dla Instruktorów kajakarstwa, ratowników WOPR, ratowników OSP RW i OSP Strzegowo. Ratownicy, oprócz zabezpieczania kajakarzy, bardzo aktywnie brali udział w sprzątaniu Wkry i Narwi. Dziękujemy również za zaangażowanie i pomoc w odbiorze śmieci zorganizowaną przez urzędy gmin oraz za wsparcie finansowe od Urzędu Miasta Nowego Dworu Mazowieckiego, Wójta Gminy Sochocin i Wójta Gminy Strzegowo – mówi Izabela Oporska, prezes Stowarzyszenia „Nasza Wkra”. – Nasza akcja z każdym rokiem przyciąga coraz więcej osób, z czego bardzo się cieszymy. Zapraszam wszystkich na jesienny spływ.

Motylka

 

Hitem była pyszna zupa szczawiowa

Młodzież pokazała, że wspólnymi siłami można wiele zdziałać

2

Zebrano 120 dużych worków śmieci

3

Posprzątano 80 km rzek oraz brzegi i plaże

4

W sprzątaniu brało udział kilkadziesiąt osób

5

W jaki sposób opony mogły trafić do rzeki?

6

Na kilku odcinkach akcja zakończyła się biesiadowaniem przy ognisku

 

Podobne artykuły

Comments

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *