Facebook

„Mamy realny projekt budżetu…”

2015-12-16 7:55:33

O minionym roku kadencji, obchodach 950-lecia Zakroczymia i planach na przyszłość rozmawiamy z burmistrzem Arturem Ciecierskim

Minął rok Pańskiego urzędowania na stanowisku Burmistrza Gminy Zakroczym. Ciężko było przejść z sali gimnastycznej za biurko burmistrza?

Trudno to ocenić, czy ciężko, czy łatwo. To nowe i odpowiedzialne wyzwanie, które na pewno wiązało się z małym stresem. Aklimatyzacja przebiegła jednak szybko.

Odnalazł się Pan już w nowej roli?

Zdecydowanie tak. Od samego początku trzeba było działać. Rok minął bardzo szybko. Fajnie jest działać na rzecz ludzi, na rzecz mieszkańców. Tak… ogromnie lubię swoją pracę.

Mamy grudzień, to już czas podsumowań sukcesów i potknięć roku 2015. Może pokusi się Pan o podsumowanie tego, co udało się zrobić?

Każdy nowy wójt czy burmistrz ma swoją wizję i cele. Przy aprobacie Rady Gminy udało się zrobić wiele, czego nie widać na pierwszy rzut oka. Myślę o zmianach w oświacie. Wspieraliśmy dzieci i młodzież w miarę naszych możliwości, ale uważam, że zdecydowanie jest plus w porównaniu do przeszłości. Najważniejsze jest jednak to, że odbudowaliśmy finanse. Przede wszystkim w dokumentacji.

Można już teraz powiedzieć, że program naprawczy skończy się po roku, czyli tak, jak założyliśmy. Mamy już pozytywną opinię Regionalnej Izby Obrachunkowej co do projektu WPF na 2016 rok. Mamy realny projekt budżetu, tzn. taki, w którym nie trzeba będzie w trakcie roku „ciąć” wydatków, tak jak miało to miejsce w tym roku. Odzyskaliśmy płynność finansową i, co jest warte podkreślenia, wszystko to, o czym mówię, udało się wykonać bez zaciągania jakiegokolwiek kredytu czy pożyczki. Przypominam, że gmina rok w rok zadłużała się w związku z deficytem przejściowym, brakowało pieniędzy na wydatki i zamiast już wcześniej szukać oszczędności, zaciągano kolejne zobowiązania. My nie dość, że nie wzięliśmy nowego kredytu, to jeszcze przypominam – znaleźliśmy oszczędności na spłatę 1 miliona złotych kredytu, który nie został spłacony przez poprzednie władze.

Najważniejsze jest to, że kierunek i model, jaki przyjąłem w zarządzaniu gminą, przynosi pozytywne efekty. Co do inwestycji… myślałem, że w sytuacji, w jakiej się znaleźliśmy w 2015 r., niczego nie uda się zrobić. Pomimo to udało się jednak wybudować ogrodzenie szkoły w Zakroczymiu i wyremontować jedną ze studni głębinowych przy stacji uzdatniania wody w Henrysinie. Jednak to, co najważniejsze, jeszcze przed nami, czyli przebudowa całego SUW i remont drugiej studni. Złożyliśmy już dokumenty do wojewody i czekamy. Wzorem dotacji na remont studni aplikujemy o środki z rezerwy budżetu Państwa.

Muszę podkreślić jedną rzecz. My dopiero odzyskujemy płynność. Pracujemy stopniowo nad poprawą dochodowości. Udało się w tym roku zacząć odbudowywać finanse. Jednak dużo pracy przed nami. Warto powiedzieć, że przewidujemy remont SUW Henrysin. To jest priorytet dla całej gminy. Ważne, że w budżecie mamy już środki na inwestycje. Nie są to wielkie środki, ale mamy je.

Przejdźmy zatem do tematów nieco odmiennych. Mieszkańcy oczekują nie tylko inwestycji,  ale również np. organizacji wolnego czasu. Różnego rodzaju spotkania, koncerty, festyny, turnieje wzmacniają integrację społeczną. Jak będzie wyglądał kalendarz imprez w roku 2016? Czy możemy spodziewać się jakichś niespodzianek, np. w postaci koncertu gwiazdy dużego formatu?

Na pewno zorganizujemy Dni Zakroczymia. Poza tym w trakcie roku będziemy organizować różnego rodzaju wydarzenia. Uroczystości 950 -lecia pokazały, że mieszkańcy chcą się integrować i spotykać. Chcemy spełniać ich oczekiwania. Uruchamiamy Gminny Ośrodek Kultury i nie ukrywam, że z jego działalnością wiążę osobiście duże nadzieje. To GOK ma dbać o imprezy kulturalne.

 950-lecie Zakroczymia to było duże przedsięwzięcie. Nie wydał Pan z budżetu nawet 1 zł na ten cel. Było ciężko zorganizować tak ogromną imprezę?

Mam pewną zasadę, której będę wierny zawsze. Gdy moi pracownicy popełniają błędy, to są to moje błędy i ja za nie odpowiadam. Jeśli jednak ktoś mówi, że burmistrz osiągnął sukces, to jest to sukces moich pracowników i ludzi, z którymi współpracuję. Bez ludzi nie ma sukcesu i nic się nie uda. Tak było również w przypadku uroczystości 950-lecia. Wiele osób przyczyniło się do tego, że tak wyglądały. Mieszkańcy to docenili. Bardzo się cieszę. Poza tym, co jest godne podkreślenia, z pomocą przyszli przedsiębiorcy i osoby fizyczne, które wsparły finansowo gminę. To przede wszystkim dzięki nim to były 3-dniowe uroczystości i miały tak bogaty program.

Gwiazdą wieczoru był Zenek Martyniuk. Miesiąc później Zenek zagrał w miejscowym klubie. Był Pan na tym koncercie. Podczas 950-lecia za kulisami długo rozmawialiście. Czyżby wytworzyła się między Wami więź przyjaźni?

Nie, rozmawialiśmy zwyczajnie. Zenek jest normalnym komunikatywnym facetem.

Ludzie śmieją się, że Zenek niedługo zamieszka w Zakroczymiu…

Nie sądzę, ma ładny dom na Podlasiu (śmiech), a na poważnie zagra jeszcze w naszym mieście, zadbam o to.

Jest Pan zadowolony z efektów, jakie przyniosła impreza?

Gdy wyszedłem wieczorem na scenę przed koncertem gwiazdy wieczoru i zobaczyłem kilka tysięcy ludzi, pomyślałem… warto było wykonać taką pracę w związku z przygotowaniami, właśnie dla mieszkańców. Gdy w trakcie uroczystej sesji Rady Gminy wręczaliśmy pamiątkowe medale osobom zasłużonym dla Zakroczymia, widziałem łzy w ich oczach i słyszałem słowa: „dziękujemy, że nas doceniono”. Mi też zakręciła się łza w oku. Gdy widziałem ludzi w kościele w niedzielę, którzy nie mogli wyjść z zachwytu w związku z występem chóru wojskowego, byłem dumny, że to się dzieje na moich oczach.

Wielu osobom wydaje się, że gdy ktoś jest wójtem czy burmistrzem, to ma świetną „fuchę”. Ja to postrzegam inaczej. Ogromnie się cieszę, że będąc burmistrzem mogę pomagać ludziom, spełniać ich oczekiwania, służyć im i – co jest najważniejsze – miło jest, gdy mieszkańcy doceniają to, co dla nich robisz lub próbujesz zrobić. To dodaje motywacji i utwierdza w przekonaniu, że wykonujesz w miarę dobrą robotę.

Wspomniał Pan, że wydarzeniami kulturalnymi w gminie będzie zajmował się GOK…

GOK zacznie funkcjonować od 1 lutego 2016 r. Do tego czasu chcę zatrudnić dyrektora, zatrudnić kadrę. Konieczne jest też odnowienie pomieszczeń. Jeśli chodzi o działalność, to na pewno chciałbym, aby odbywały się w nim zajęcia dla dzieci i młodzieży, przeróżne, nie tylko muzyczne. Chcę, aby pełnił również funkcję świetlicy, do której dzieci będą mogły przyjść, by spędzić czas, odrobić lekcje itp. Mam nadzieję, że będziemy mogli organizować dla mieszkańców koncerty, kabarety i inne wydarzenia.

Wiele Pan mówił o infrastrukturze sportowej. Proszę powiedzieć coś więcej na ten temat.

Nie mogę zawieść młodzieży. Zrobię wszystko, żeby tak szybko, jak tylko się da, powstała w Zakroczymiu przy Zespole Szkolno-Przedszkolnym infrastruktura sportowa. Rada Gminy popiera tę inicjatywę. Zaczynamy od projektu. Będzie on przewidywał budowę boiska wielofunkcyjnego, boiska do piłki nożnej ze sztuczną nawierzchnią i oświetleniem, bieżni i placu zabaw. Poza tym przy szkołach w sołectwach także chcemy wybudować boiska wielofunkcyjne. Czy uda się to wszystko w tej kadencji, zobaczymy.

Dziękuję za rozmowę.

Ja również bardzo serdecznie dziękuję, pozdrawiam mieszkańców Zakroczymia i czytelników Tygodnika Nowodworskiego.

Rozmawiał Adam Balcerzak

Comments

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *